I już po ostatnim maratonie w tym roku. Udało się zrealizować założenie, aby wziąć udział nie tylko w maratonie krakowskim ale również w którymś "wyjazdowym". Cztery ukończone zawody to dla wielu śmieszna ilość, ja się jednak cieszę, że coś drgnęło względem poprzedniego sezonu.
Uzykane rezultaty znajdziecie w nowo powstałym dziale Wyniki.





Komentarze