Pod koniec maja w Lasku Wolskim odbyła się druga edycja Decathlon Bike Cup. Wyznaczona runda o długości 7,25km składała się z dwóch podjazdów (i dwóch zjazdów) - po jednym mocno wymagającym i jednym łagodniejszym. Uzyskane na rundzie przewyższenie 220m to naprawdę solidny wynik. Po przemnożeniu tego przez 5 rund dla kategorii Elita mogło wyjść więcej, niż na niektórych maratonach na dystansie mega (ale takie pseudo-maratony raczej omijam).
Znaleźli się maruderzy, że za dużo, że za trudno... no to zawsze można pograć w bierki
. Wystarczy chwila, by sprawdzić, że na profesjonalnych imprezach XC właśnie mniej więcej tyle czasu co tu zajmuje pokonanie trasy.
Mi trasa bardzo się podobała. Choć uzyskany wynik (zostałem zdublowany i byłem przedostatni) nie jest raczej szczytem marzeń, to i tak imprezę wspominam miło. Dopisała pogoda, a po zawodach można było się wygadać ;).
Następna edycja w drugiej połowie czerwca w Myślenicach - z pewnością trasa ponownie wyciśnie z zawodników resztki sił, oby tylko pogoda dopisała.





Komentarze