Luty godzinowo:
16:00 (310km) jazdy rowerem
1:30 h chomikownia ("trenażerowania")
-----------------------
17:30 h łącznie
Niestety wynik równie marny jak w styczniu. Choć z początkiem miesiąca zapowiadało się na poprawę ilości treningów, w drugiej części miesiąca rozpoczął się kolejny semestr na uczelni. Konieczne stało się pogodzenie zajęć z dokończeniem projektów z semestru zimowego i na rower już brakło czasu
, choć ochota była.
Zapowiada się więc marny początek sezonu i jeszcze raz będę musiał przemyśleć plany startowe... bo jak jechać na maraton, to żeby się pościgać. A zrobić sobie wycieczkę można bez jazdy przez pół Polski.





Komentarze